Pan Witt zawsze stawiał się na dyżury niezawodnie i punktualnie. Pracował z najwyższą dokładnością i starannością oraz zawsze działał roztropnie i wyjątkowo empatycznie. Cechy te są szczególnie ważne u pacjentów z porażeniem poprzecznym ze względu na codziennie zmieniającą się sytuację bólową.
Dzięki spokojnemu i uprzejmemu sposobowi bycia pana Witta nie dochodziło do obciążenia ani zakłóceń w życiu domowym rodziny. Również sposób, w jaki obchodził się z materiałami i wyposażeniem, był ostrożny i sumienny.
Do jego zadań należały, obok pomocy przy myciu i ubieraniu, przygotowywanie leków oraz kontrola zapasów artykułów pielęgnacyjnych i leków. Zadania te były zawsze wykonywane ku naszemu pełnemu zadowoleniu.
Barbara Nitsche, nauczycielka zawodów pielęgniarskich